Mourinho po porażce z Tottenhamem

Jose Mourinho nie miał dziś powodów do radości po porażce 0-3 na Old Trafford z Tottenhamem. Portugalczyk jednak postanowił pochwalić swoich graczy za walkę, a także podziękować kibicom za niezwykły doping.

– Pracowaliśmy bardzo dobrze podczas w tygodniu, dobrze przygotowaliśmy się na mecz i dobrze graliśmy. Piłkarze do przerwy pokazali się z bardzo dobrej strony. Potem coś się zmieniło i zrobiły się dwa gole różnicy. Mimo 0-2 wciąż byliśmy w grze i myślę, że wszyscy czuli, iż jeden gol mógł zmienić przebieg spotkania, potem jednak padł trzeci gol i zabił mecz.

– Pracowaliśmy cały tydzień i z punktu widzenia strategii nie przegraliśmy, mimo to ponieśliśmy porażkę. Nasi fani jednak nie czytają gazet, nie oglądają telewizji, są inteligentniejsi, dlatego zareagowali w ten fantastyczny sposób. Myślę, że to nie jest normalne, że drużyna przegrywa u siebie, a kibice reagują w ten sposób.

– Zgadzam się, że dopóki wynik był otwarty, drużyna grała by zmienić rezultat, jednak po 2-0 było trudniej. Nie twierdzę, że po zdobyciu jednego gola byśmy wygrali, ale byliśmy w grze i dopiero gol na 3-0 rozbił mentalność. Widziałem, że Luke Shaw miał skurcze, a mimo to wciąż grał w ostatnich sekundach z dumą i dostojnością, dlatego fani wiwatowali. Byliśmy lepszą drużyną do przerwy, ale mimo to nie prowadziliśmy, by potem stracić dwa gole. Nie wiem co z Philem Jonesem, ale mamy jeszcze Smallinga, Lindelofa i Bailly’ego.

– Rynek transferowy jest zamknięty do 1 stycznia, co miałem na ten temat powiedzieć, to już powiedziałem i nie powiem więcej ani słowa. Jedno jest pewne, co mogli widzieć wszyscy i tysiące naszych fanów na stadionie, że drużyna jest jednością i nie grała tak jak by nią nie była. Drużyna, która walczy w taki sposób jak oni, z wzajemną empatią między piłkarzami, grając razem z godnością i przegrywając u siebie, to bardzo trudne. Jedno jest pewne, drużyna jest jednością. Nie ma zjednoczenia bez menadżera.

Dyskusja