Robson: Oby Sir Alex wyzdrowiał jak najszybciej

Legenda United, Bryan Robson, przekonuje, że wczorajsze doniesienia o krytycznym stanie zdrowia Sir Alexa Fergusona, były dla szokujące i zaskakujące.

Wczoraj wieczorem, Sir Alex Ferguson trafił do szpitala w stanie krytycznym, wykryto tam u niego wylew krwi do mózgu. Pierwsze informacje były naprawdę niepokojące, ale kilka godzin później, Manchester United potwierdził, że Szkot przeszedł pomyślną operację i jego stan jest stabilny. Będzie jednak potrzebował trochę czasu, na powrót do pełni sił.

Bryan Robson pracował z legendarnym Szkotem w latach 1986-1994, zdobyli razem Puchar Zdobywców Pucharów oraz dublet w sezonie 1993/1994. Teraz przekonuje, że informacja o chorobie swojego, byłego trenera, była dla niego szokiem i ciężko mu było w to uwierzyć, zwłaszcza, że Ferguson wyglądał na całkowicie zdrowego, jeszcze kilka dni temu, kiedy to wręczał upominek dla Arsene’a Wengera, na murawie Old Trafford.

– Jego syn, Jason, zadzwonił do mnie, późnym popołudniem, właśnie z tą informacją. Byłem w szoku, nie wiedziałem co powiedzieć. Przecież jeszcze w niedzielę, był pełen wigoru, wręczał nagrodę dla Arsene’a Wengera. Na szczęście, z tego co słyszałem, operacja przeszła pomyślnie, trzymam kciuki, za jego szybki powrót do zdrowia – powiedział Robson

– Każdy szanuje Sir Alexa, każdy zna jego dokonania, jego osiągnięcia i jego zasługi dla tej dyscypliny. Więc wszyscy życzą mu jak najlepiej, zasługuje na spokojną emeryturę. To mój przyjaciel i bardzo dobry człowiek. Każdy kto go zna, wie, że wróci do pełni sił, nie podda się jakiejś tam chorobie, Fergie taki jest.

– Zrobił dla mnie bardzo wiele, pomagał mi w trakcie mojej piłkarskiej kariery i później, po tym jak ją zakończyłem. Nigdy o mnie nie zapomniał – kończy Robson.

Źródło:

Sky Sports

Dyskusja