Mourinho po meczu z Brighton

Manchester United wygrał 2-0 i awansował do kolejnej fazy, ale Jose Mourinho przekonuje, że cieszy go tylko wynik końcowy.

Jose wygrywacie 2-0, jest awans do kolejnej rundy, jak oceniasz grę swoich podopiecznych w tym meczu?

Nie podobała mi się. Myślę, że mimo wszystko zasługiwaliśmy na zwycięstwo, kontrolowaliśmy mecz przez długi czas, zdobyliśmy 2 gole, oni żadnego więc to chyba oczywiste, że zasłużyliśmy. Nie podobała mi się gra moich podopiecznych w pierwszej połowie, powiedziałem im, co mają poprawić w drugiej. Niestety nie do każdego to chyba dotarło, niektórzy nie pokazywali dzisiaj, wymaganej przez mnie chęci do gry, ale mimo wszystko, cieszy mnie wynik.

Twoim zawodnikom brakowało dziś agresywności?

Nie o to chodzi, przez 2 dni ostatnie dni pracowaliśmy nad rozgrywaniem i przekazywaniem sobie piłki przez kolejne formacje, wymaga to dobrego i odpowiedzialnego wprowadzenia piłki przez obrońców, ale też pokazania się do gry pomocników i napastników. I kiedy po 2 dniach pracy nad tym, widzę, że ofensywni zawodnicy nie chcą piłki, chowają się za obrońcami, to naprawdę mnie to frustruje. Trenerów, częściej niż rezultat, boli postawa drużyny i brak efektów ich pracy na boisku. Dokładnie tak było dzisiaj.

Oddaliście dziś 2 celne strzały i oba skończyły się golami, co może cieszyć, prawda?

Statystyka nic nie znaczy, to tylko liczby. Jak mówiłem, pracowaliśmy nad pozycjonowaniem i pokazywaniem się do gry oraz agresywnością w pomocy i obronie, a żadna z nich nie była dzisiaj dobra.

Mógłbyś wytłumaczyć zmianę Luke’a Shaw’a w przerwie, którego zmienił Ashley Young? Czy to uraz, a może zmiana taktyczna?

Zmiana taktyczna. W pierwszej połowie, nie dostałem tego czego oczekiwałem. Chciałem większego zaangażowania w grę ofensywną, więcej agresji i więcej „charakteru” w drużynie. Naprawdę, Matić był dzisiaj wyspą zaangażowania i chęci, otoczoną morzem lenistwa, niechęci i obojętności. McTominay miał dziś więcej strat niż we wszystkich swoich dotychczasowych meczach, w tym sezonie. Moim zdaniem, jeśli jesteś piłkarzem United, to nawet kiedy Ci nie wychodzi, to walczysz, poświęcasz się dla drużyny. To powinno cechować moich zawodników, jeśli uważają się za zawodników United. To jest kwestia osobowości, charyzmy i charakteru, którego dzisiaj, u niektórych piłkarzy, zabrakło.

Źródło:

101 Great Goals

Dyskusja