Dotychczasowa kariera i przyszłość Rashforda, okiem Adama Bate’a

W najbliższą niedzielę, 25 lutego, Manchester United zmierzy się z Chelsea, w hicie Premier League. Tego dnia, miną 2 lata od spektakularnego debiutu Marcusa Rashforda. Jednak jego rozwój, ostatnio się zahamował. Adam Bate analizuje dotychczasową karierę Anglika i zastanawia się, co przyniesie mu przyszłość.

25 lutego, 2016 roku, Marcus Rashford zadebiutował przeciwko FC Midtjylland, zdobywając dwa gole. W następny weekend powtórzył ten wyczyn, wbijając 2 gole Arsenalowi. Błyskawicznie przebił się do pierwszego zespołu United, na 77 możliwych spotkań ligowych, zagrał w 68, więcej niż jakikolwiek inny piłkarz Czerwonych Diabłów. Z miejsca stał się ulubieńcem fanów, którzy domagali się go na murawie, a gdy był zmieniany, to było to głośno krytykowane.

Podobnie był w październikowym starciu z Tottenhamem, Martial zmieniał Rashforda, a kibice zgodnie tę decyzję „wybuczeli’. Jednak Francuz zaczął się dobrze prezentować i strzelać gole, a Anglik nie wyszedł w wyjściowym składzie od grudniowego starcia z Burnley.

Co prawda, Marcus ma dopiero 20 lat, ma jeszcze sporo czasu, jednak wydawało się, że w tym sezonie wskoczy już na najwyższy poziom. Sam Mourinho przekonywał w lecie, że wychowanek dojrzał piłkarsko i będzie szedł tylko w górę.

– W poprzednim sezonie, wszyscy mówili, że ciężko będzie mi stawiać na Marcusa, a on zaliczył najwięcej występów ze wszystkich. Niezwykle szybko się uczy, jest profesjonalistą w każdym calu. W zeszłorocznej kampanii, nie strzelał wielu goli i marnował sporo sytuacji, ale nikt nie miał do niego pretensji, bo to przecież część jego piłkarskiej ewolucji. Wszyscy wiemy, że w tym sezonie strzeli więcej bramek – powiedział wtedy Portugalczyk.

Niestety, w tym sezonie, problemy i niedoskonałości Rashforda, widać jeszcze bardziej niż w poprzednim. W Premier League zdobył tylko 4 gole, na 47 oddanych strzałów, co nie jest powodem do zadowolenia. Można to oczywiście wytłumaczyć faktem, że Mourinho wystawia go na skrzydle, ale dostawał też szanse na środku ataku, a wtedy zawodził, jak w starciu z Derby County.

– Rashford strzela na treningach niesamowite bramki, prezentuje się świetnie, a potem w meczu, pudłuje w prostych sytuacjach, tak jak dzisiaj. Stwierdziłem, że przez to dziś mu nie idzie, dlatego zmieniłem go z Romelu – powiedział Mourinho, na konferencji pomeczowej.

Drugą szansę, na pozycji napastnika, dostał w starciu z Yeovil Town. Wtedy trafił do siatki, ale najwyraźniej, nie wystarczyło to by przekonać Mourinho. Sprowadzenie Alexisa Sancheza, również nie pomogło Anglikowi. Gordon Strachan, były pomocnik United, znajduje inne powody słabszej dyspozycji Marcusa:

– Myślę, że nie pomaga mu fakt, że może grać na kilku pozycjach. Na ten moment, nie wiem w czym on jest najlepszy, gdzie jest jego macierzysta pozycja. Jose zawsze lubił grać z przodu dużym, silnym napastnikiem, który gra dobrze ciałem i tyłem do bramki. Marcus raczej się do tego nie nadaje. Ewidentnie potrafi grać na skrzydle. Może trzeba dać mu szansę na pozycji numer 10? Nie wiem, na razie trzeba znaleźć dla niego optymalną pozycję – powiedział Szkot.

Więc co dalej dla młodego Anglika? Najprostsza odpowiedź: Mistrzostwa Świata w Rosji. Miejsce w kadrze ma raczej pewne. Jeśli chodzi o najbliższą przyszłość, czeka go mecz z Chelsea, na Old Trafford. Ostatnio, kiedy „The Blues” zawitali do czerwonej części Manchesteru, zostali odprawieni z kwitkiem. United wygrał 2:0, jedną z bramek zdobył właśnie Marcus, który zagrał świetne spotkanie. Wszyscy go wtedy chwalili, od Gary’ego Nevilla, po samego Mourinho. Czy uda mu się to powtórzyć w najbliższą niedzielę?

 

Źródło:

Sky Sports

Dyskusja