Mourinho po meczu z Bristol City

Jose Mourinho podzielił się swoimi przemyśleniami po dzisiejszym spotkaniu z Bristol City.

O końcowym rezultacie:

Nie zasłużyliśmy na porażkę. Rywale mieli dużo szczęścia, słupki i poprzeczki były po ich stronie, trzeba jednak przyznać, że walczyli. Strzelili nam w momencie, kiedy mieliśmy absolutną kontrolę nad spotkaniem. W pierwszej połowie brakowało nam intensywności, którą miał Bristol, w drugiej już ich zdominowaliśmy, a oni wbili nam wtedy bramkę. Czekaliśmy na dogrywkę, a tutaj wpadła druga bramka i nie było czasu na reakcję.

O rywalu:

To dla nich wielki dzień, są w niższej lidze i pokonali największy klub na świecie. Takie mecze z niżej notowanymi rywalami, zwłaszcza w pucharach, są niezwykle podstępnymi meczami. To dla nas był kolejny, zwyczajny dzień w pracy, kto wie, może nawet dzień, w którym niektórym nie chciało się przyjść do pracy, a dla nich to było wydarzenie, coś dużego. Grali jakby to był finał Mistrzostw Świata, jakby to był ich ostatni mecz w życiu. Piękna historia i wielki dzień dla Bristol.

O swoich podopiecznych:

Dziś zagrali  zawodnicy, którzy nie zagrali w poprzednim meczu ligowym, część z nich nie zagra również w następny weekend. Zaprzepaścili swoją okazję, by wywalczyć sobie miejsce w pierwszym zespole, mogli awansować i mieć dwa dodatkowe mecze do gry. Nie chcę jednak zrzucać całej winy na dzisiejszy skład, nie kwestionuję ich profesjonalizmu, nikt nie odpuścił sobie tego meczu. Myślę, że to pokazali, po golu na 1:0, udało się wyrównać. Drugi gol padł w ostatnich sekundach, nie mieli czasu by odpowiedzieć.

Źródło:

manutd.com

Dyskusja