Mkhitaryan rozumie powody pomijania go przez Jose Mourinho

628-390-mkhitaryan-manutd-6

Henrikh Mkhitaryan przyznaje, że spodziewał się większej liczby występów, ale dodaje też, że to nie Jose Mourinho jest winny takiego obrotu spraw.

Ormianin przeniósł się na Old Trafford z Borussii Dortmund za 26 mln funtów w letnim okienku transferowym. Od wrześniowych derbów Manchesteru nie zagrał on ani razu w Premier League aż do ostatnich dni listopada.

Mourinho cały ten czas zaznaczał, że 27-latek potrzebuje czasu, żeby zaadaptować się na Wyspach. Sam zawodnik rozumie, czemu menadżer trzymał go poza kadrą, jednak teraz jest zdeterminowany by utrzymać miejsce w pierwszej jedenastce, w której wystąpił w 3 z 4 ostatnich meczów United.

– Nie miałem żadnych trudnych relacji z trenerem. On był zawsze w porządku. Problem leżał we mnie – przekonuje Mkhitaryan.

– Rozumiem, czemu dostałem teraz swoją szansę i zrobię wszystko by ją wykorzystać, ponieważ chcę być ważną częścią Manchesteru United.

– Gdy przyleciałem tu z Dortmundu myślałem, że będę regularnie występował w pierwszym składzie. Ale potem zobaczyłem na treningu 25 facetów walczących o miejsce na boisku i dotarło do mnie, że nie będzie łatwo.

– Zagrałem bardzo słabo z Manchesterem City, ale to już przeszłość. Zrobiłem wszystko by ponownie dostać swoją szansę. Trochę mi to zajęło, ale wreszcie się udało.

Mkhitaryan imponuje formą w ostatnich tygodniach i daje nadzieje, że jego dobre występy w zespole Jose Mourinho będą punktem zwrotnym jego kariery w Manchesterze United.

– Mam nadzieję, że tak będzie. Ważne jest, by grać w każdym spotkaniu, dawać z siebie maksimum. Gdy tego nie robisz, tracisz miejsce w pierwszym składzie. Trener ma dużo opcji, na każdej pozycji jest do dyspozycji po 6 piłkarzy. Jednak teraz ja dostałem swoją szansę. Zdaję sobie sprawę co zrobiłem źle w przeszłości, ale wiem też co dobrego mogę zrobić w przyszłości. Dam z siebie wszystko i będę robił co w mojej mocy by pomóc drużynie – kończy Mkhitaryan.

Źródło:

Sky Sports

Dyskusja