Rui Faria po meczu z West Ham

628-390-rui-faria

Jose Mourinho po raz drugi w tym sezonie został odesłany przez sędziego na trybuny. W dalszej części spotkania przy linii bocznej zawodnikom podpowiadał Rui Faria.

„The Special One” kopnął w przypływie złości leżącą obok niego butelkę. Zachowanie to zostało zgłoszone głównemu arbitrowi spotkania przez sędziego technicznego Anthonego Taylora. Portugalczyk zareagował w tak impulsywny sposób na żółtą kartkę pokazaną Paulowi Pogbie za symulowanie faulu.

Mourinho na trybuny zabrał ze sobą zarówno dyrektora technicznego Johna Murtougha jak i skauta Ricarda Formoshino. W strefie technicznej Portugalczyka zastąpił Rui Faria, który również reprezentował Manchester United na konferencji pomeczowej.

Nie konsultowałem się z Jose – powiedział Faria – Porozmawialiśmy po prostu o tym jakich korekt potrzebuje zespół w drugiej połowie i jakich decyzji dokonać w trakcie trwania spotkania. Nie skupialiśmy się na powodzie jego odesłania na trybuny, skupiliśmy się na tym co było najlepsze dla drużyny.

Wszyscy widzieli co się stało. Taka była decyzja sędziego, nie zamierzam jej komentować.

United w kolejnym meczu zmarnował stuprocentowe sytuacje, przez co odnotował 4 remis z rzędu na swoim stadionie po raz pierwszy od grudnia 1980.

Myślę, że każdy widział jak przebiegała gra i moja dzisiejsza wypowiedź jest bardzo podobna do tej po meczu z Burnley. Byliśmy lepszym zespołem na boisku, nie mieliśmy problemów z realizowaniem założeń taktycznych w trakcie meczu, tworzyliśmy kolektyw.

Stwarzaliśmy sobie wiele sytuacji do strzelenia bramki. Gramy ofensywnie, taką grę chcą widzieć kibice gdy przychodzą na stadion. Pokazujemy po raz kolejny, że jesteśmy mocni jako zespół i stać nas na wiele. Kreujemy szanse, które powinny skończyć się golami dającymi nam zwycięstwa. Tak się jednak nie dzieje.

Oczywiście jesteśmy sfrustrowani, ale musimy się skupić na tym co przed nami i wierzyć, że kiedyś szczęście będzie sprzyjać nam, a nie przeciwnikom.

Dyskusja