Mourinho: Nie boję się kibiców Liverpoolu

628-390-mourinho-manutd-5

W poniedziałkowy wieczór Liverpool podejmie Manchester United na Anfield. Jose Mourinho nie boi się nieprzyjaznych kibiców gospodarzy i ma nadzieję, że fani powstrzymają się od okrzyków na temat tragedii w Monachium czy Hillsborough.

Historia Jose Mourinho z kibicami Liverpoolu sięga aż 2004 roku, czyli początku pracy Portugalczyka w Premier League. Mou przyłożył palec do ust, gdy Chelsea zaliczyła comeback w finale Pucharu Ligi w 2005 roku. W 2014 roku poślizgnięcie się Stevena Gerrarda wykorzystał Demba Ba, co pozwoliło Chelsea na wyprzedzenie Liverpoolu i zdobycie mistrzostwa Anglii. Po meczu Mourinho biegł po boisku i uderzał się w klatkę piersiową w geście zwycięstwa.

To nie robi żadnej różnicy. Jest tam, aby wykonywać swoją pracę i cieszyć się futbolem.

Uważam, że fani również powinni skupić się na pozytywnych stronach futbolu. Jeśli chcą tworzyć złą atmosferę, powinni skupić się na robieniu tego w ramach obowiązujących przepisów.

Mourinho przyznał, że rozumie naturę rywalizacji pomiędzy Manchesterem United a Liverpoolem.

Byłem w Anglii wiele razy. Nigdy nie miałem okazji uczestniczyć w tym meczu, ale wielokrotnie grałem z Manchesterem United czy Liverpoolem.

Rozumiem wielowymiarowość rywalizacji i historię obydwu klubów. Na szczęście sezon to nie mecz Liverpoolu z Manchesterem United, a kilkanaście spotkań, które decydują o mistrzostwie.

Lubię grać na Anfield. Wiele razy tutaj wygrałem, ale zaliczyłem też porażki. Nie mogę powiedzieć, że lubię Anfield, bo zawsze tutaj zwyciężam. Lubię atmosferę stadionu.


Źródło:

Daily Mail

Dyskusja