Giggs: Trenowanie Walii lub Man Utd? Idealne podsumowanie mojej kariery!

628-390-giggs-4

Ryan Giggs powiedział, że po zawieszeniu butów na kołku, jego celem w karierze trenerskiej jest by pewnego dnia poprowadzić reprezentację Walii lub drużynę Manchesteru United. Walijczyk uważa, że byłoby to idealne podsumowanie jego piłkarskiej kariery.

Legenda Manchesteru United była bliska objęcia drużyny Swansea City, ostatecznie menadżerem Łabędzi został Amerykanin Bob Bradley, a Giggs wyjawił, że ambicje drużyny z Liberty Stadium nie były zgodne z jego własnymi. Cele Giggsa w karierze trenerskiej są nie mniejsze, niż miało to miejsce gdy występował on na boisku. Jednym z dwóch pragnień Ryana jest objęcie kadry narodowej, po zaliczeniu w jej barwach 64 występów jako piłkarz.

Każdy kto grał w barwach swojego kraju i zamierza zacząć karierę menadżerską, chciałby poprowadzić reprezentację. To co Chris [Coleman – obecny selekcjoner Walii] osiągnął z reprezentacją w tak krótkim czasie jest niesamowite. Wykonuje on wspaniałą robotę, ale w przyszłości kto wie!

Giggs nie ukrywa także, że chciałby pewnego dnia wrócić na Old Trafford, tym razem w roli menadżera, zdaje on jednak sobie sprawę, że najpierw będzie chyba musiał podjąć pracę w mniejszym klubie, by w przyszłości móc myśleć o poprowadzeniu Manchesteru United.

Wierzę, że każdy z nas musi najpierw zdobyć odpowiednie zdolności i zacząć na niższym poziomie, by zobaczyć czy to praca dla nas. Tak samo jak gdy byłem piłkarzem, chcę dać z siebie wszystko i zrobić wszystko co w mojej mocy by prowadzona przeze mnie drużyna grała jak najlepiej, ale nie przyniesie to oczekiwanych wyników, nic nie poradzimy.

Giggs nie spieszy się z powrotem do piłki po opuszczeniu Old Trafford po 25 latach:

W tym roku po odejściu z Man United  pomyślałem, że zrobię sobie rok przerwy, ponieważ po opuszczeniu klubu po 25 latach, mogę sobie na to pozwolić. Byłem w Man United każdego dnia i trenowałem, będąc pod stałą presją, dlatego pomyślałem, że przyda mnie się rok poza piłką, czas na trochę podróży, odwiedzenie innych klubów, obejrzenie mojego syna grającego w weekend. Normalne sprawy, których nie mogłem robić gdy grałem lub trenowałem. Oczywiście jeśli pojawi się jakaś oferta, rozważę ją. Na ten moment jednak ciesze się życiem i jestem bardziej zrelaksowany, niż podczas ostatnich 25 lat.

Źródło:

Daily Mail

Dyskusja