De Gea o swoim trudnym starcie w United

628-390-degea-oswiadczenie

David De Gea zasugerował, że przeszedł przez trudny start po transferze na Old Trafford, ponieważ błędy bramkarzy na Wyspach są bardziej respektowane, niż w Hiszpanii.

Hiszpan dołączył do United z Atletico Madryt w 2011 roku za 18,9 milionów funtów – był to wówczas brytyjski bramkarski rekord transferowy.

20-letni wówczas De Gea popełnił w pierwszych meczach kilka znaczących błędów, wpuszczając miedzy innymi strzały Edina Dżeko, Shane’a Longa czy Theo Walcotta. Błędy w grudniowych meczach z Basel i Blackburn sprawiły natomiast, że Sir Alex Ferguson posadził go na ławce i postawił na Andersa Lindegaarda.

Duńczyk doznał jednak kontuzji w Nowy Rok, dlatego De Gea wrócił do bramki i od tego momentu zaczął sukcesywnie poprawiać swoją grę, przechodząc przez trudny dla siebie okres i stając się obecnie jednym z najlepszych golkiperów na Świecie, o czym świadczy szereg znakomitych interwencji na przestrzeni lat i pewna gra na linii czy choćby wygranie przez niego tytułu Piłkarza Roku w Manchesterze United w trzech ostatnich latach z rzędu.

Bramkarze i błędy idą ręka w rękę. Może we Włoszech i Anglii błędy są bardziej respektowane – powiedział De Gea w wywiadzie po meczu ze Stoke, w którym jego błąd kosztował drużynę utratę dwóch punktów.

Ferguson posadził ponownie De Geę na ławce na początku sezonu 2012-13, po tym jak w wyniku jego błędu, Nemanja Vidic zdobył bramkę samobójczą w wygranym 3-2 meczu z Fulham.

Lindegaard nie wykorzystał jednak swojej szansy i jego fatalna gra w przegranym 2-3 meczu u siebie z Tottenhamem pozwoliły Hiszpanowi wrócić do bramki United.

De Gea popisał się kapitalną interwencją przy strzale Papissa Cisse w wygranym 3-0 meczu z Newcastle w następnej kolejce po porażce z Kogutami i od tego momentu nie oddał miejsca w bramce aż do dnia, w którym Louis van Gaal odsunął go od drużyny na początku poprzedniego sezonu, kiedy to Hiszpan chciał odejść do Realu Madryt.

David mówił o błędach bramkarzy po meczu Hiszpanii z Włochami, kiedy to pomyłka legendarnego Gigi Buffona pozwoliła Hiszpanom na zdobycie łatwej bramki w kwalifikacjach do Mistrzostw Świata. W spotkaniu tym Włosi doprowadzili do wyrównania po golu z rzutu karnego Daniele De Rossiego, a De Gea zapytany o błąd Buffona, nazwał go po meczu „legendą”.

Dyskusja