Dzięki rywalizacji United i City Manchester stał się stolicą światowego futbolu

628-390-oldtrafford

Ogromne wydatki klubów z Manchesteru sprawiły, że City i United znajdują się w centrum uwagi fanów piłki nożnej z całego świata. Rywalizacja Jose Mourinho i Pepa Guardioli dodaje smaczku boiskowej rywalizacji. Do pełni szczęścia brakuje większej ilości wychowanków w obydwu zespołach.

W zeszłym sezonie obydwa kluby z Manchesteru były rozczarowane swoimi wynikami. W tabeli Premier League wyżej znalazły się trzy zespoły, które nie dorównywały „The Citizens” i „Czerwonym Diabłom” pod względem budżetów. W tym sezonie lokalni rywale wydali jeszcze więcej, jednak rezultaty wydatków widać na boisku. Powoli City i United stają się nie tylko centrum Premier League, ale całego futbolowego świata.

W tunelu spotkają się dwaj najbardziej rozpoznawalni menadżerowie na świecie – Jose Mourinho i Pep Guardiola. Na boisku zobaczymy najdroższego piłkarza na świecie w osobie Paula Pogby, a także Wayne’a Rooneya i Zlatana Ibrahimovicia, którzy przez lata zdobyli sobie miliony fanów. Manchester City nie jest gorszy, mimo że w sobotnim meczu nie będzie mógł zagrać Sergio Aguero. Raheem Sterling i Kevin De Bruyne kosztowali klub z Etihad fortunę i udowadniają, że są jej warci.

Barcelona i Real Madryt w tym okienku transferowym nie były w stanie rywalizować z klubami z Manchesteru, a to tylko początek tego trendu. Oczywiście derby pomiędzy City i United nie mają zaplecza politycznego El Clasico, a lokalni fani „Czerwonych Diabłów” za ważniejsze spotkanie uważają mecz z Liverpoolem, jednak globalnie to mecz City – United wzbudza największe emocje.

Nowi menadżerowi nie wahali się przed zrobieniem porządków. Bastian Schweinsteiger nie jest brany pod uwagę przy wyborze składu, natomiast Donald Love, Paddy McNair czy Tyler Blackett pożegnali się z klubem, ponieważ Mourinho nie miał zamiaru ryzykować ogrywaniem młodych defensorów. Guardiola również nie miał oporów przed podejmowaniem trudnych decyzji. Samir Nasri, Eliaquim Mangala i Wilfried Bony przybyli na Etihad za ogromne pieniądze, jednak Hiszpan nie widział dla nich miejsca w swoim zespole i oddał za bezcen.

Również na boisku widać radykalną zmianę, ponieważ obydwie drużyny w tym momencie mogą cieszyć się kompletem punktów. Biorąc pod uwagę wartość piłkarzy na boisku wyniki po prostu musiały być lepsze.

W sobotnim meczu wartość kupionych piłkarzy może osiągnąć rekordowe 600 milionów funtów. Świadczy to o potencjale finansowym lokalnych rywali. Z drugiej strony w pierwszym składzie obydwu drużyn może zabraknąć lokalnego wychowanka, co świadczy o globalnym wymiarze tej konfrontacji.


Źródło:

Daily Mail

Dyskusja