Nani: W wieku 12 lat wiedziałem, że zagram w United!

628-390-nani-2

Nani już jako dziecko był pod ogromnym wrażeniem Manchesteru United i po magicznym finale Ligi Mistrzów w 1999 roku, powiedział swoim kolegom, że pewnego dnia będzie piłkarzem Czerwonych Diabłów. Jak się okazało, jego słowa były prorocze.

Przez niemal całe życie Portugalczyk musiał udowadniać swoją wartość, już jako dziecko w ubogiej części Lizbony, dzielnicy slumsów Amadora, gdy w wieku 12 lat powiedział swoim kolegom, że zamierza pewnego dnia grać dla United, spotkał się z lekceważącym odbiorem jego słów.

Pamiętam jak oglądałem finał Ligi Mistrzów w 1999 roku, kiedy United pokonało Bayern. Oczywiście, gdy ogląda się takie drużyny, twoim marzeniem jest gra dla nich. Powiedziałem wtedy moim kolegom: „Pewnego dnia, będę tam grał”. Jak się okazało to marzenie się spełniło. Jeśli w coś wierzysz i ciężko pracujesz, Twoje marzenia mogą się spełnić – powiedział Nani.

Nani wygrał Ligę Mistrzów w swoim pierwszym sezonie na Old Trafford, wchodzą jako zmiennik w dogrywce finału w 2008 roku z Chelsea. Portugalczyk był jednym z piłkarzy, którzy strzelali rzuty karne i trafił on wówczas do siatki. Skrzydłowy Czerwonych Diabłów był wybrany najlepszym piłkarzem drużyny w sezonie 2010-11, kiedy to United sięgnęło po mistrzostwo.

United dało mi w życiu wszystko. Sir Alex był dla mnie jak ojciec, raz był zły i krzyczał na Ciebie, a za chwilę czułeś jego rękę na swojej głowie i słyszałeś „No dalej synu”.

– Na początku było z nim ciężko, ponieważ nie znałem go, a zawsze był bardzo surowy, ale gdy poznało się go bliżej, wiedziałeś, że robi to dla Twojego dobra – powiedział Portugalczyk.

– Może mogłem grać w większej liczbie meczów, ale szczególnie za czasów Fergusona, w klubie ważną rolę odgrywała rotacja w składzie. Każdy był częścią drużyny. Grałem we wielkich meczach i grałem też w mniej istotnych spotkaniach. Grałem w finałach. Miałem fantastyczne mecze, a także te gorsze. Taki jest futbol.

To co zostanie w mojej pamięci to tylko piękne chwile, jakie miałem w Manchesterze i fantastyczne gole, które strzelałem przeciwko czołowym drużynom. To to co zapamiętali moi koledzy i kibice United, gdy do mnie pisali. Oni nie pamiętają złych chwil – zakończył Nani.

Źródło:

The Guardian

Dyskusja