Nani: Nowy kontrakt w United najgorszym momentem w karierze

628-390-nani

Nani przekazał, że nowy kontrakt, który podpisał z United we wrześniu 2013, kiedy to klub był już pod sterami Davida Moyesa, był bardzo złym momentem w jego karierze – opowiedział Portugalczyk w wywiadzie dla „The Guardian”.

Gdy 26-letni wówczas piłkarz otrzymał od Moyesa propozycje nowego, 5-letniego kontraktu poczuł, że to jest idealny moment by wejść na wyższy poziom i bez wahania przedłużył umowę z Czerwonymi Diabłami licząc, że będzie on odgrywał ważną role w drużynie. Rzeczywistość okazała się jednak z goła odmienna, gdyż Szkot nie stawiał na Naniego, który w sezonie 2013-14 rozegrał tylko 7 ligowych spotkań.

To mógł być najlepszy moment w mojej karierze, ale stał się najgorszym. Po podpisaniu nowego kontraktu, oczekujesz, że ludzie postawią na Ciebie i będą Cie wspierać, jak się okazało, było zupełnie inaczej. Po takiej sytuacji przychodzi stres i prędzej czy później także kontuzja. To był zły moment. Bardzo mnie to zdołowało i rozczarowało.

Zwolnienie Moyesa pod koniec sezonu i zatrudnienie Louisa van Gaala mogło przywrócić karierę Naniego na właściwe tory, lecz Holender zakomunikował mu, że będzie dopiero drugim, a może trzecim wyborem na swoją pozycję.

Powiedział mi, że mogę zostać i walczyć o miejsce w składzie, ale nie będę pierwszą, a prawdopodobnie nawet nie drugą opcją w jego drużynie. Odpowiedziałem wówczas „Nie, byłem tu przez wiele lat, byłem ważny dla tego klubu i myślę, że to czas by podjąć decyzję”. Chciałem grać w podstawowym składzie w każdym meczu.

Nani udał się ostatecznie na roczne wypożyczenie do Sportingu, w którym znów pokazał, że jest piłkarzem z dużymi możliwościami, później w lipcu 2015 roku podpisał kontrakt z Fenerbahce. W tym okienku zmienił on ponownie klub i przeniósł się do hiszpańskiej Valencii.

Źródło:

The Guardian

Dyskusja