Image default
Mecze

Carrick: Zapłaciliśmy za moment dekoncentracji

628-390-carrick-5

Michael Carrick jest zawiedziony i sfrustrowany z powodu trzech goli, które Manchester United stracił w sześć minut na White Hart Lane. 

Wynik spotkania w 70. minucie otworzył Dele Alli. Chwilę później gola zdobył Toby Alderweireld, a w 76. minucie Erik Lamela zakończył strzelanie na White Hart Lane. Wynik 3:0 wydaje się niesprawiedliwy, ponieważ w 62. minucie Hugo Lloris uratował gospodarzy po dobrej akcji Anthony’ego Martiala. Według Carricka ta interwencja była kluczowa dla przebiegu meczu, ponieważ gol Manchesteru United wymusił by na Tottenhamie zupełnie inny styl gry.

– Przez 60 minut graliśmy dobrze. Pierwszy gol był deprymujący, bo mogliśmy jemu zapobiec. Kolejna bramka przyszła tak szybko, że nie mieliśmy czasu się pozbierać. Trzeci gol był gwoździem do trumny – zostało za mało czasu na odrabianie strat. Zresztą Tottenham zdobył trzy gole i było wiadomo, że nie wypuszczą prowadzenia z rąk. Do czasu utraty pierwszego gola graliśmy dobrze w defensywie. Anthony miał swoją szansę, jednak nie wykorzystał jej. W meczach wyjazdowych z klasowym rywalem nie można sobie pozwolić na marnowanie okazji. Nie tego się spodziewaliśmy, ale mamy jeszcze kilka kolejek na odrobienie strat. Musimy skupić się na własnej grze – bez oglądania się na rywali. 

Uwaga „Czerwonych Diabłów” zostanie teraz skupiona na FA Cup. Manchester United wybierze się na Upton Park, aby rozegrać powtórkę ćwierćfinałowego spotkania z West Hamem.

Teraz jesteśmy skupieni na środowym meczu. Musimy zwyciężyć, aby podnieść się po porażce.

Podobne artykuły

Świąteczne lanie na Goodison Park. 4-0 dla Evertonu.

Mateusz Motyka

Kadra Manchesteru United na mecz z Evertonem

Mateusz Motyka

Oceny pomeczowe: Manchester United – Liverpool FC

Mateusz Motyka

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o