Everton pokonany, Manchester awansuje w tabeli!

628-390-martial-13

Manchester United pokonał na swoim stadionie Everton 1:0. Strzelcem bramki został Anthony Martial. Francuz nie tylko dał zwycięstwo swojemu zespołowi, ale też uhonorował w piękny sposób Sir Bobby’ego Charltona – strzelił tysięcznego gola Manchesteru United na Old Trafford!

Gracze obu drużyn zaczęli spotkanie z chęcią szybkiego strzelenia gola. Pierwsze minuty były bardzo intensywne, ale bez konkretnych skutków w postaci zdobytych bramek, albo groźnych strzałów. Zawodnicy kompletnie nie umieli odnaleźć swojego miejsca na boisku.

Dopiero w 18 minucie ryzyko podjął Anthony Martial, który zza pola karnego oddał bardzo dobry strzał na dalszy słupek bramki gości. Piłka po rykoszecie od Barry’ego nieznacznie minęła cel. Niestety nie poskutkowało to nawet rzutem rożnym, albowiem nie dopatrzył się go arbiter spotkania.

W 22 minucie doskonałą szansę z rzutu wolnego miał Leighton Baines, lecz jego strzał poszybował daleko od bramki Davida De Gei.

W 37 minucie świetną akcję rozegrali ofensywni zawodnicy Manchesteru United. Marcus Rashford założył siatkę obrońcy Evertonu piętką i podał piłkę do wybiegającego na wolne pole Anthony’ego Martiala. Ten miał przed sobą wolny dostęp do bramki, lecz spóźnił się z decyzją oddania strzału i perfekcyjnym wślizgiem udaremnił jego próbę angielski stoper – John Stones.

W doliczonym czasie gry kolejną sytuację miał Anthony Martial. Przedryblował w swoim stylu jednego zawodnika, lecz drugi był już zbyt dużym problemem dla młodego Francuza.

Większość kibiców prawdopodobnie nie jest zadowolona z poziomu gry, który prezentują oba zespoły. Mecz na tym poziomie rozgrywek i o takie cele jak TOP4 BPL powinien motywować – przede wszystkim walczących o podium graczom Manchesteru United. W pierwszej połowie nie było możliwości do nacieszenia się pięknymi sytuacjami, zawodnicy zeszli do szatni, aby przeanalizować pierwszą odsłonę spotkania.

Durga połowa rozpoczęła się niestety bez polotu. Ważnym faktem do odnotowania jest to, że w przerwie Louis Van Gaal zdecydował się na dość odważną zmianę. W miejsce słabo się prezentującego Marcosa Rojo wpuścił Fosu-Mensaha.

W 54 minucie Marcus Rashford podał futbolówkę piętką do niedawno wpuszczonego na boisko Fosu-Mensaha, który zagrał Anthony’emu Martialowi dobrą piłkę na nogę. Francuz nie mógł zrobić nic innego jak tylko wbić ją do siatki rywala. Tym samym Martial strzelił tysięczną bramkę dla Manchesteru United na Old Trafford.

Rywale mogli bardzo szybko doprowadzić do wyrównania, albowiem już w 56 minucie po rzucie rożnym do piłki dopadł Phil Jagielka i głową skierował piłkę w stronę bramki gospodarzy. Na szczęście ta trafiła tylko w poprzeczkę.

W 58 minucie miała miejsce kolejna zmiana w drużynie Mancheteru United. Fatalnie dziś grający Michael Carrick został zdjęty z boiska na rzecz Andera Herrery. Od tego momentu najbliższe minuty należały do gospodarzy, którzy zaczęli mocno naciskać na zawodników ubranych w niebieskie koszulki.

Tempo meczu w pewnym momencie znacznie spadło, a było to najprawdopodobniej spowodowane chęcią utrzymania wyniku przez graczy Manchesteru. W 82 minucie z powodu naciągnięcia mięśnia boisko opuścił Daley Blind. Za niego na boisku pojawił się Antonio Valencia. Chwilę po tym doskonałą szansę miał ponownie Phil Jagielka. Angielski obrońca oddał dobry strzał z okolic piątego metra, lecz został on zatrzymany przez Davida De Geę.

W 88 minucie swoją szansę miał Marcus Rashford, który pomimo trudnej sytuacji oddał strzał na bramkę gości. Bramkarz nie miał problemu ze złapaniem strzału młodego Anglika.

Sędzia Mariner doliczył do spotkania aż 4 minuty. Upłynęły one na wolnym rozgrywaniu piłki przez gospodarzy i przytrzymywaniu jej w narożnikach boiska. Manchester United wygrał i tym samym w piękny sposób uhonorował Sir Bobby’ego Charltona.

SKŁADY:

Manchester United: De Gea; Darmian, Smalling, Blind (Valencia wszedł w 82′), Rojo (Fosu-Mensah wszedł w 46′); Schneiderlin, Carrick (Herrera wszedł w 58′); Lingard, Mata, Martial; Rashford

Everton: Joel; Baines, Jagielka, Stones, Coleman; Cleverley, McCarthy; Lennon, Barkley (Niasse wszedł w 87’), Deulofeu (Mirallas wszedł w 62′); Lukaku

Dyskusja